dieta przy skazie białkowej, dieta mamy karmiącej alergika, skaza białkowa dieta
Alergie,  Mama

Skaza białkowa – dieta dla mamy karmiącej

Każda mama karmiąca piersią, która dowiedziała się, że jej dziecko ma alergię na białka mleka krowiego ma wiele pytań i wątpliwości. Zastanawia się też, jak powinna wyglądać jej prawidłowa dieta przy karmieniu niemowlęcia z tą przypadłością. Przeglądając strony internetowe oraz fora można trafić na całe długie listy produktów, które należy natychmiast odstawić. W diecie przy skazie białkowej do jedzenia proponuje się niewiele ponad słynny zestaw “kurczak, ryż, marchewka” lub w nowszej wersji “indyk, ryż, brokuł”. Wcale nie dziwi zatem, że wiele mam po kilku dniach, bądź tygodniach takiej diety mówi stop i sięga po mieszankę mlekozastępczą.

Czy taka katorżnicza dieta jest konieczna?

Nie jest.

Poniższy tekst zawiera ogólne wskazówki dotyczące diety eliminacyjnej w skazie białkowej. Myślę, że pozwoli on przekonać mamy, że można (i warto!) karmić piersią alergika jak najdłużej.


Jak właściwie prowadzić dietę eliminacyjną?

Istnieją dwie metody prowadzenia diety eliminacyjnej. Pierwsza, zalecana najczęściej, to wykluczanie jednej lub dwóch grup potencjalnych alergenów na raz, a następnie ponowne ich wprowadzanie w celu potwierdzenia lub wykluczenia alergii na te produkty. Druga zakłada wykluczenie całej wielkiej ósemki od razu, a następnie, po uzyskaniu znacznej poprawy zdrowia dziecka, stopniowe wprowadzanie pojedynczych pokarmów.

Trzeba jednak pamiętać, że sposób postępowania zawsze określa lekarz (a najlepiej lekarz alergolog lub gastroenterolog) i należy stosować się do jego zaleceń. Poniżej pokażę Wam jak zastosować pierwszy sposób eliminacji.

Schemat prowadzenia diety eliminacyjnej

Dietę eliminacyjną rozpoczynamy od wykluczenia jednego lub dwóch potencjalnych alergenów. Zazwyczaj jest to grupa produktów zawierających białka mleka krowiego oraz białka jaj. Dietę prowadzimy przez 3-4 tygodnie. Jeżeli objawy słabną to wydłużamy czas eliminacji do momentu ich wyciszenia (zazwyczaj jest to maksymalnie sześć tygodni). Następnie musimy potwierdzić, że przyczyną niepokojących symptomów była rzeczywiście alergia, dlatego też przeprowadzamy próbę prowokacyjną. Jeżeli objawy wystąpią ponownie to powracamy do diety bez mleka i jaj na okres wskazany przez lekarza (najczęściej jest to 6-12 miesięcy). Po tym czasie znów wykonujemy próbę prowokacyjną. Schemat ten powtarzamy, aż do czasu, gdy dziecko przestanie reagować na alergen.

 

Może się też zdarzyć, że po wykluczeniu przez mamę mleka i jaj, poprawa będzie znaczna, ale nie znikną wszystkie objawy. Będzie to jasny sygnał, że oprócz tych produktów maluszkowi szkodzi coś jeszcze. Należy zatem ponownie przyjrzeć się diecie mamy, z uwzględnieniem alergenów najpopularniejszych wśród niemowląt i usunąć z diety kolejnego potencjalnego winowajcę. Dalsze postępowanie jest takie samo jak poprzednio. Po wyciszeniu objawów robimy próbę prowokacyjną i zależnie od jej wyniku modyfikujemy jadłospis mamy. Inną opcją jest zastosowanie diety rotacyjnej (więcej o diecie rotacyjnej przeczytasz w darmowym fragmencie mojego nowego ebooka “Dieta eliminacyjna dla mam karmiących piersią. Jak zbilansować swoją dietę i znaleźć przyczynę alergii pokarmowej dziecka.” Fragment możesz pobrać poniżej.)

Ostatnią możliwością jest zupełny brak poprawy po zastosowaniu diety eliminacyjnej. W takiej sytuacji należy sprawdzić inne możliwe przyczyny stanu zdrowia naszego malca. Być może zmiany skórne nie są spowodowane alergią, lecz na przykład łojotokowym zapaleniem skóry? Dermatolog z pewnością pomoże zdiagnozować rodzaj wyprysku. Problemy z przewodem pokarmowym mogą wynikać np. z niedojrzałości układu pokarmowego, błędnej techniki karmienia piersią, nietolerancji laktozy. Warto zawsze skonsultować się z gastroenterologiem, który będzie mógł określić ich źródło.

Wykluczenie mleka i jaj - które produkty należy wyeliminować na początek?

  • mleko (krowie oraz kozie i owcze z uwagi na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji krzyżowej)
  • masło
  • sery
  • jogurty
  • maślankę
  • kefir
  • serki i desery homogenizowane
  • wszystkie produkty, które w składzie zawierają mleko i jego pochodne
  • jaja (skaza białkowa często współistnieje z alergią na jajka, dlatego warto również je wykluczyć)
  • wołowinę i cielęcinę (ze względu na białka pokrewne do białek mleka krowiego)
  • soję (częsty alergen krzyżowy dla białek mleka)

Najważniejsze jest to, by mimo eliminacji niektórych produktów dieta była wciąż poprawnie zbilansowana. Im więcej składników diety odrzucamy, tym bardziej skomplikowane staje się to zadanie. Dlatego bardzo, ale to bardzo złości mnie, gdy czytam jakie diety proponuje się mamom, które karmią alergika. Zasada “im bardziej restrykcyjny jadłospis, tym lepiej” jest szkodliwa. Eliminujemy tylko te produkty, które faktycznie szkodzą dziecku (i matce oczywiście!).

Mleko czai się tam, gdzie się go wcale nie spodziewasz!

Bardzo często występuje ono na przykład w pieczywie, przetworach mięsnych takich jak wędliny, parówki. Jest też częstym bywalcem słodyczy, a nawet słonych przekąsek. Zanim zjemy cokolwiek powinnyśmy spokojnie przeczytać skład tego produktu. Na początku może wydawać się to żmudnym zajęciem, ale gwarantuję, że szybko przyswoimy sobie listę artykułów dozwolonych i zakazanych. Jak zawsze to początki są najgorsze 🙂

No dobra, ale czy to aby nie przesada? Czy naprawdę zjedzenie od czasu do czasu kawałka sera zrobi aż taką różnicę?

Zrobi. Dieta eliminacyjna ma sens tylko wtedy, gdy ściśle przestrzegamy jej zasad. W przeciwnym razie alergia może się nasilać lub przeistoczyć w przyszłości w postać wziewną, a nawet astmę.

Czym zastąpić produkty mleczne?

Zacznijmy od tego, że zamienniki mogą być:

technologiczne – czyli o podobnych właściwościach kulinarnych. Na przykład technologicznym zamiennikiem jajka o właściwościach spajających będzie mielone siemię lniane lub lekko rozgotowana kasza jaglana.

dietetyczne – czyli takie, które posiadają zbliżoną wartość odżywczą lub przynajmniej pokrywają zapotrzebowanie na kluczowy składnik występujący w wyeliminowanym pokarmie. Na przykład zamiennikiem mleka krowiego będzie wzbogacony wapniem napój roślinny. Często podobną wartość odżywczą mają całe grupy produktów.

Poniżej przygotowałam przykładowe zamienniki technologiczne. Dzięki nim łatwo możesz dostosować codzienne przepisy kulinarne do swoich potrzeb. 

Zamienniki dietetyczne nabiału oraz jajek nie są już tak oczywiste. O ile w diecie wegan doskonałym zamiennikiem mleka mogą być przetwory z soi wzbogacone w wapń, o tyle w diecie alergika soja często również daje odczyn alergiczny. Należy zatem skupić się na całych grupach produktów, które są bogatym źródłem wapnia oraz białka. Odpowiednimi pokarmami będą zatem: warzywa strączkowe, pestki i nasiona, suszone owoce a także orzechy. 

Kanapkowa depresja - co zrobić, by kanapki nie były nudne smutne)?

Moje wielkie odkrycie podczas diety eliminacyjnej w to kanapki z awokado i szczypiorkiem. Tak, tak, brzmi może dziwnie, ale jest przepyszne. Dla mam, które pożegnały się z jajkami, posolone awokado może stanowić całkiem dobry zamiennik smakowy. Pasuje do cebulki i szczypioru, jest kremowe i lubi się z przyprawami.

Poza tym zachęcam do poszperania na wegańskich blogach. To kopalnia pomysłów i smaków, a przy okazji na pewno nie znajdziecie tam mleka i jego pochodnych 🙂 Szczególnie polecam zakładkę “do chleba” na stronie Marty Dymek. 

4 komentarze

  • Ania

    Jestem mamą 4 miesięcznego synka i właśnie wprowadzam dietę eliminacyjną ze względu na problemy ze skórą. Bardzo się cieszę, że trafilam na Pani blog – to prawdziwa skarbnica wiedzy! Dziękuję i pozdrawiam 🙂

  • Anns

    Pani Kasiu, skóra i kupki są ok, poza obecnością krwi, tzn w kilku kupkach na przestrzeni 2 tyg pojawiły sie śladowe ilości – pierwszy raz kilka nitek, potem dosłownie po 2-3 kropki (tak, oglądam bardzo wnikliwie). Do jakiego lekarza sie wybrać: pediatry, alergologa, gastrologa? Sama z siebie przestałam jesc bmk, ale nie podoba mi sie ta mogą samowolka.

    • Kasia Zielińska

      Cześć! Zwracaj się do mnie po imieniu 🙂🙂🙂
      Z takimi objawami najlepiej udać się do gastroenterologa dziecięcego. Nie wiem w jakim dokładnie wieku jest maluszek, ale powody pojawienia się krwi mogą być różne, np. namnożenie się niepożądanej bakterii w jelicie, podrażnienie z racji niedostatecznego radzenia sobie z laktozą (choć tu kupki byłyby raczej strzelające i pieniste), może być też alergia lub po prostu niedojrzalosc jelit. Gastroenterolog to zdecydowanie najlepszy kierunek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Korzystając z mojej strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nią plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close